historia pewnego spotkania, które nie najlepiej zakończyło się dla jednej ze stron. dla drugiej jak najbardziej - bo pysznym obiadem










wrześniowe łazienki


Komentarze:
18.09.2009, 08:27 :: 84.10.16.165

turi

wiesz hugollku mi sie wydawalo, ze czyhał na nia dla sportu
ot, zabawa we wrzesniowe popoludnie
zreszta wypuscil ja niebacznie i ukryla sie poraniona w norze. i odszedl statecznym krokiem
18.09.2009, 00:20 :: 82.210.186.70

hugollek

Ten kot jest strasznie spasiony. ;P
17.09.2009, 18:09 :: 84.10.16.165

turi

ale to nie ta sama co na 1. foto :)
17.09.2009, 17:08 :: 94.192.223.131

mater

Oooooo nie! Biedna Mysza...
fotolog.pl :: Forum :: Wróć
powered by Ownlog.com& Fotolog.pl