01.02.2007 :: 22:13 Link
relaks ziomuś!


kiedyś szliśmy z pjusem i miałam już zapchaną kartę. on wtedy zrobił zdjęcie relaxowi, ale zapomniałam się upomnieć. ostatnio, zmierzając na polną, miałam okazję znów obadać ten kawałek muru. no to relax ziąąąą!
Komentuj (28)
02.02.2007 :: 22:21 Link
kruszy się


ponoć dziś w południe w powietrzu czuć było wiosnę. nie wiem, bo jestem chora i wychodzę tylko kiedy muszę. ja też się kruszę. a wieloznaczność polskiego języka daje mi siłę :)
Komentuj (10)
04.02.2007 :: 09:30 Link
częsty obrazek


bo taka właśnie jest warszawa. ul. koszykowa.
Komentuj (12)
07.02.2007 :: 12:34 Link
za trochę ponad godzinę zacznie się wielki marsz na złote tarasy


wspaniałomyślnie daję Wam więc miejsce, w którym możecie wyładować swoje frustracje :D ja jestem chora i siedzę w domu, nie będę dziś w centrum i cały ten ALARM BOMBOWY mnie ominie. miłego powrotu z pracy i ze szkoły, hyhyhy!
Komentuj (18)
08.02.2007 :: 20:00 Link
2 lutego 230 metrowy pałac kultury i nauki został wpisany do rejestru polskich zabytków. decyzja z rodzaju kontrowersyjnych. mnie się pałac podoba i decyzja również. bo pkin to już historia, a temu miastu zabrano zbyt wiele lat z historii...


pkin to budynek, który bezbłędnie rozpozna każde dziecko w kraju nad wisłą


widać go niemal ze wszystkich punktów miasta. nawet spod ziemi ;)


dziś nasz nowy zabytek tonął we mgle
kurde, pkin to jak pekin. nie lubię słowa pekin. głupia morda!
Komentuj (16)
10.02.2007 :: 09:11 Link
wciąż w trasie. tam i z powrotem.


mrowisko. czy będzie ciąg dalszy?
Komentuj (10)
11.02.2007 :: 01:01 Link
bo braci


się nie traci :) bsnt! i sióstr też!
Komentuj (7)
13.02.2007 :: 14:54 Link
jak zapewne część z Was wie, zawitałam do hiszpanii. lot był ciężki, ale to opowieść nie na dwa słowa. na razie mam jeszcze luzy, od jutra zaczyna się prawdziwe tyren-tyren :( zapraszam do przebywania z turi w ciągu najbliższych 10 dni :)


w powietrzu. rejsy: warszawa-frankfurt (lot), frankfurt-madryt (lufthansa), madryt-jerez de la frontera (spanair). w hotelu mieszkam zajebistym, ale nie zdążyłam jeszcze uwiecznić go na fotkach.


lotnisko w madrycie - barajas. z okna samolotu, więc jakość wycieczkowa :) specjalnie dla mnie zawołali autobus lotniskowy, żebym się nie zgubiła i nie maszerowała z aparatami, laptopami, torbami. wystarczy się zakręcić, ehehe!


lufthansa! dają czadu samolotami, nie da się ukryć... w porównaniu z tą "krową", samolot do jerez był zwykłą puszką sardynek :) ledwie wysiedzieliśmy w nim z mogielem, z którym spotkałam się na ostatnim etapie podróży - w madrycie. godzina 14 - dzień zwycięstwa - turi i mogiel = brak problemów


kto zna mogiela ten wie, że jest szurnięty na punkcie programów meczowych i skarbów kibica. szukaliśmy, ale nic z tego - hiszpanie mają mogielową pasję w dupie. mógł co najwyżej kupić lokalny ps-marca.


mordeczki przesiadały się tylko raz - w madrycie, do jerez. brazylianos oczywiście w dobrych humorach. edson rlz!


picie i jedzenie na lotnisku trochę kosztuje... tu mogiel szasta swoim zasobem ojro na lotnisku w jerez. przed nim kupował 'władeczek' i jak to 'władeczek' - miał szczęście bo ktoś przed nim nie wyjął reszty :D


i zaczęły się znojne treningi. tu 'aco' vuković


'panie Boże' daj mi siłę - mówi władzio


costa ballena - tu pól golfowych i hoteli jest jak mrówek


trochę się kaszle!

do usłyszenia niebawem :)
Komentuj (11)
13.02.2007 :: 20:21 Link
na dobranoc


las palmas :) jeszcze nie wierzę, ale to nie jest sen!
Komentuj (7)
14.02.2007 :: 22:48 Link
dziś mija dokładnie rok, od kiedy prowadzę fotologa. pamiętam :)!



urodziny spędzamy z fotolożkiem w iście królewskiej atmosferze. no cóż, widać zasłużyliśmy...;) rota. więcej jutro, bo mi strasznie rwie net.
Komentuj (14)
15.02.2007 :: 13:30 Link
kumaci powiadają, że edson nigdy się nie uśmiecha. faktycznie, ciężko znaleźć jego roześmiane zdjęcia. do mnie się uśmiecha :) ogólnie został moim ulubieńcem na tym zgrupowaniu


mordeczka!


:-) wery hepi edson, wery hepi. do widzenia! :)
Komentuj (6)
15.02.2007 :: 23:48 Link
mordeczka nasza brazylijska wciąż wesoła :)


nie rozumiem dlaczego jest uważany za ponuraka, pojąć tego nie mogę! dziś przed kolacją - hall hotelowy
Komentuj (6)
16.02.2007 :: 23:16 Link
do roty pojechaliśmy właściwie przypadkiem. mogiel uparł się, że musi kupić pre-paida. w naszej dziurze nie ma nic poza jednym supermarketem i dwoma barami, więc trzeba było jechać. nie mogłam zostawić kolegi na pastwę losu :)


to właśnie w rocie po raz pierwszy zobaczyłam atlantyk. wcześniej byliśmy na plaży (playa!) w nocy i było widać z tyłu granatową ścianę


wyjechaliśmy małym busikiem - linią nr 3 (rota-costa ballena). spóźnił się 16 minut :) wracaliśmy do hotelu gdy dyliżans pojawił się na horyzoncie i sprintem musieliśmy do niego dobiec. koszt biletu 0.80 ichniejszych złotówek (znaczy ojro), czas dojazdu w 1. stronę 13 minut, powrót... 45 minut. linia... się zapętla - nie ma początku ani końca. fajnie jedzie się takim busikiem między ścianami, które przycierają o boki pojazdu, a tak właśnie ten bus krążył po rocie


jako futbolowi szaleńcy nie mogliśmy nie zauważyć plakatu lokalnej drużyny...


plaża była "rozjeżdżona" przez traktory


większość zdjęć robiłam przez okno busa, bo był czas, skoro krążyliśmy po wąskich uliczkach. tu miejscowe dzieło sztuki :)


hiszpańskie blokowiska


wybrzeże


rzut oka na uliczny plan miasta...


szkoła salezjańska


ulala przejść się między drzewkami pomarańczowymi :)


tadam! komu pomarańcz, komu?!

więcej - wkrótce!
Komentuj (6)
17.02.2007 :: 08:58 Link
tak niewiele żądam
tak niewiele znaczę
tak niewiele widziałam
tak niewiele zobaczę


wolność kocham i rozumiem
wolności oddać nie umiem...
Komentuj (17)
17.02.2007 :: 15:03 Link
nasza trójka w hiszpanii :)


my (turi, mogiel, filu) w całej krasie!
Komentuj (7)
17.02.2007 :: 23:56 Link
costa ballena to jedno wielkie pole golfowe














ciągle się zastanawiam, czy mogłam dostać piłeczką w głowę, czy to nierealne?
Komentuj (7)
19.02.2007 :: 18:30 Link
przypływ




dziś w me stopy uderzały ostre fale :)
zajebiste uczucie
Komentuj (7)
20.02.2007 :: 12:19 Link
rybka lubi pływać :)


idziemy z mogielem pożegnać atlantyk :( i wrócę do -13 stopniowej warszawy. nie tęsknię. dziwne. zawsze tęskniłam za warszawą. ale tu mi jakoś wyjątkowo dobrze. "bardzo dobzie" jak rzekłby edson :)
Komentuj (13)
20.02.2007 :: 22:20 Link
legioniści rozgrywali dziś sparing ze Spartą Praga. odbył się w montecastillo położonym tuż obok jerez de la frontera. bardzo malownicza okolica, jednak pogoda nie sprzyjała ani spacerom, ani zdjęciom. zimno i mokro. "zimno" - przez to wyrażenie możecie rozumieć odniesienie do naszego października. no, na koszulkę było zimno.


w montecastillo znajduje się - podobnie jak w costa ballena - hotel barcelo`. z tym że o ile nasz jest czterogwiazdkowy, o tyle tam jest ***** full wypas "premiere". taki zameczek.


jak na monte - ce przystało, pełno tu wzgórz i pagórków


i oczywiście nieśmiertelnych w tych rejonach "dołków"


hotel "od tyłu"


a tu już palmy tuż obok boiska


jeszcze jeden widoczek


w czasie meczu słychać było ryk robiących kolejne kółeczka bolidów. właśnie w montecastillo znajduje się tor formuły1. niestety, nie dotarliśmy tam, ale i tak nie było grand prix :)
Komentuj (8)
22.02.2007 :: 17:02 Link
między nami nienawiść na zawsze!



uratowana!
bez bagażu wprost z lotniska do warszawy w łaskę przyszła
yyy
gupia turi :D
aż mnie się łezka w oku kręci w tym hot-orange-spocie
WARSZAWA DA SIĘ LUBIĆ
WARSZAWA DA SIĘ LUBIĆ
TUTAJ LEGIA MISTRZEM ŚWIATA
A MÓJ BAGAŻ SAM GDZIEŚ LATA...
Komentuj (11)
24.02.2007 :: 15:56 Link
ogarnęłam się już w ściśniętej mrozem stolicy Polski, choć wczoraj na stadionie im. józefa piłsudskiego wytrzęsło mnie za wszystkie czasy :| pewnie jednak przez kilka kolejnych tygodni będę wracać do słonecznej hiszpanii :) przynajmniej myślami. tymczasem moje oficjalne pożegnanie z espanią - powrót do domu. ciężki powrót zaznaczam, co wkrótce opiszę dogłębnie w komentarzach.




tego mi będzie brakować...


quanta namera, żegnamy costa ballena...
wyjazd taxówką o 5 rano i ostatnie spojrzenie na hotel


a tu już w chmurach


ostatni rzut oka na hiszpańską ziemię


madryt. w oczekiwaniu na kolejne loty. chłopaki mieli szczęście i polecieli o 16, ja nie miałam szczęścia i wystartowałam 20.15. po czym spędziłam "uroczą" noc w pogrążonej w śnieżnej burzy kopenhadze. a kogo my tu mamy na okładce la gazzetta dello sport :)?


na barajas można było spotkać czekających na lot do munchen chłopców bayernowców (real-bayern), a także zmierzających do barcelony liverpoolczyków


koledze o wdzięcznej ksywce "piła mechaniczna" najbardziej podobały się maszyny iberii. takie jak ta na tym modelu. pozdro fiLu :)


"urocza" noc w kopenhadze, gdzie poznałam przysłowiowe życie kloszarda, miała swoje plusy. zobaczyłam sławną syrenkę ;) wprawdzie tylko miniaturkę, ale...

cdn.
Komentuj (34)
27.02.2007 :: 12:37 Link
dziś chłopcy jadą do płocka, a my oczywiście też (jztgnLg) ;)
biletów poszło jedynie 154, ale jak sądzę na tym się nie skończy. oby nie skończyło się awanturą i zakazem...


no i takie miny wszyscy mamy mieć po meczu. a rzecznik prasowy wisły płock to gamoń!
Komentuj (25)
28.02.2007 :: 00:03 Link
no to zaczęliśmy rundę wyjazdową. na początek 300 osób w płocku, na pucharze ekstraklasy - takie to rozgrywki, gdzie psy dupami szczekają


roger i edson nie pojechali - to tak odnośnie poprzedniej foty - był tylko hugo alcantara. władeczek pudłował jak zawsze, kibice nawet mu trochę pośpiewali z dedykacją. dwie race były ;) i to na tyle chyba...
Komentuj (10)
28.02.2007 :: 18:04 Link
we wtorek, gdy Legiunia śpiewała raźnie w płocku, poloniści wymalowali sobie budyneczek w barwy swe. niedługo trwała ich radość. chwilę później, gdy wróciliśmy z płocka, ich stadion został nawiedzony. przez nieznanych sprawców [szy szy szy]


do dzisiejszego popołudnia nie zdołali się z tym uporać.
wojna na murach trwa.
Komentuj (25)

Archiwum

2018
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

O mnie:

turi@legialive.pl

Legia:

LegiaLive
wfs

Warszawa:

MURY TURI
warszawa
warszawiarnia
stolica
syreni gród
kazu78
janexwwa
trzaskprask
panoramy
warszawsky
warszawski
warszawa-świat
zły Tyrmanda
xiąże
mpw1944

Znajomi:

adiq
alaska
aluh
geos
gosiek
kozer
pjus
qsza
szczepan
wiktor
żyleta
żmijka

Zaglądam:

cyberkot
fotohci
galapagos
hagi77
kheri
pancygaro
precel
vesna

Księga gości:

[Księga gości]

statystyki www stat24
powered by Ownlog.com& Fotolog.pl