01.01.2008 :: 14:14 Link
no i weszliśmy w nowy, 2008 rok. tym razem władze miasta przygotowały imprezę. było tak sobie :) krakowski sylwester to na pewno nie jest. ogólnie się starzeję i nic już prześwietnego w tym dniu nie widzę!


koncertowano pod pałacem. bardzo ładne efekty świetlne :)


tańcom i hulankom nie było końca ;)


nawet pan koszykarz polonista się przystroił w sylwestrową czapkę


ciągle coś wybuchało


świeciło...


... i się przewracało


niekwestionowaną gwiazdą imprezy był przebrany za mikołaja pies imbryk :>


który miał w dupie wybuchy, dymy, po prostu z miną ospalca popijał szampana


najLepszego w nowym roku dzieciaki! :)
Komentuj (22)
02.01.2008 :: 21:56 Link
a dziś byłam na wywiadzie


było miło :)
Komentuj (12)
05.01.2008 :: 13:16 Link
widok na południe


z mojego ósmego piętra
mrówkowce z bródna
Komentuj (3)
09.01.2008 :: 07:18 Link
czekałam sobie na autobus pod mostem gdańskim tramwajowym.


tak sobie myślę, że powinni też wprowadzić zakaz jarania na powietrzu :> wtedy palacze mogliby szaleć tylko u siebie w domu. wolność tomku...
Komentuj (8)
10.01.2008 :: 08:25 Link
insipracja z blogu gosiaczka. tak się składa, że cykałyśmy tę gitarkę w tym samym czasie, ale ja oczywiście zapomniałam...


ostatnio kolega pokazał mi zdjęcie z klasy z podstawówki. mała miejscowość na mazurach, schyłek peerelu, bieda aż piszczy, a tu gościu małolat wyskoczył w bluzie hr-caffe. to się nazywa american dream :D no to jak, gra gitara?
Komentuj (3)
12.01.2008 :: 14:08 Link
tonę w granacie krakowskiego przedmieścia




smaczki warszawy
Komentuj (14)
13.01.2008 :: 22:51 Link
po raz 16. zagrała wielka orkiestra owsiaka. po raz kolejny wzięli w niej udział legioniści. tym razem eLka grała na bemowie, na nowowiejskiej i w karczewie. właśnie w tej podwarszawskiej miejscowości stawił się edson. a gdzie on, tam i... ;)


magic mój ulubiony


roger mój ulubiony


tu niczego nie trzeba nikomu tłumaczyć


zlicytowano m.in. koszulkę. a także piłkę i kalendarz. kiepsko poszło jedynie przy licytacji t-shirtu polonii. ale w końcu i ona poszła za więcej niż stówkę.
Komentuj (9)
16.01.2008 :: 00:34 Link
pierwszy dzień zgrupowania w esteponie za nami. powoli się w tym roku rozkręcamy, ale jest to spowodowane kilkoma faktami. po pierwsze, poprzedniej nocy spałam godzinę i mną rzuca :-) po drugie boiska są 20 min jazdy autkiem od hotelu i dziś szukaliśmy ich 40 min. po trzecie mam więcej pracy, bo obsługuję na zgrupowaniu nie tylko legialive. ale po kolei.


lecieliśmy tanimi liniami. nie polecam. w terminalu etiuda dzieją się cyrki nieprawdopodobne. doszło do tego, że weszłam do samolotu jako ta wyczytana przez obsługę lotniska jako najbardziej spóźnialska ze spóźnialskich :) natomiast polecam lot nad malagą. woda i wybrzeże robią wrażenie.


mój ulubiony jacuś. nie mogło go zabraknąć na fotologu, to jasne...
ale ale. jeśli myślicie, że marzenia się nie spełniają, to jesteście w błędzie. zgadnijcie jak jechałam z malagi do estepony i obok kogo siedziałam i z kim rozmawiałam i w ogóleeee - hyyy.


dla tych co nie zgadli - fotka z autokaru. robiłam trochę widoczków przez szybę. ten może nie jest specjalnie oryginalny, ale edsonek włożył mi palec w obiektyw, więc warto to pokazać światu :)


po odebraniu pokojowej karty skierowałam się "na posesję". po pierwsze poszłam na taras rozłożyć mokre rzeczy (pranie z poprzedniej nocy aeaeao). to widok z mego tarasu. mieszkam na szóstym piętrze. dziś jeden pan upierał się, że to jego pokój i było zabawnie. bo to jednak mój pokój.


hotel od frontu nie rzuca na kolana. w środku to prawdziwy moloch. foty innym razem, nie zdążyłam prawie nic jeszcze obfotografować.


piłkarze odjechali na trening, a po mnie i fiLa wpadł kucza. jechaliśmy na ślepo. szukaliśmy boisk ponad pół godziny, ale widoki - bezcenne. tu typowy przykład tego, że w hiszpanii buduje się dużo i na masę. takich widoczków były dziesiątki!


a ta góra mnie prześladuje! z każdej strony ją widać :) dziś widziałam gibraltar zza zakrętu, ale nie zdążyłam opuścić szyby :) ogólnie większość fotek via ford i otwarte okno.


umówiłam się z kibu, że jak z nim, to tylko po hiszpańsku! ale kibu oszukuje i przewija frazy po polsku.


ależ nowość - znowu góra. tym razem przez przednią szybę.


przyhotelowy basen wieczorową porą.


wyszliśmy z kuczą i fiLem na zakupy. po pierwsze zwiedziliśmy carrefour i mam zapas kiełbasy chorizo. zakochałam się w niej na głodnego rok temu w jerez de la frontera. fajne te hiszpańskie wynalazki. kupiliśmy zapas, bo znów nie mamy jedzenia w hotelu. znaczy mamy śniadania, ale reszta to pełna improwizacja. wracając do tematu - wpadliśmy do prawdziwej, najprawdziwszej knajpy hiszpańskiej. tłok, kelnerzy w mundurkach, syf na barze, popiółki, wszędobylskie śmieci, gwar. wszystko naturalne na maksa. akurat grała barca z sewillą. barcy tu nienawidzą. niby nikt nie oglądał meczu, niby każdy gadał, ale jak sewilla strzeliła i sędzia nie uznał gola, to przeszedł prawdziwy okrzyk irytacji. kucza zjadł krewetki w sosie, ja rybę, a filu...


a filu zamówił owoce morza i próbowaliśmy wszystkiego po kolei: krewetki tygrysiej, małych, i innych robalo-wynalazków. mniamiś :)


filu podczas konsumpcji dwóch największych robali z talerza :)


a tu chłopcy pałaszują. pijemy winko i jemy w myśl starej hiszpańskiej zasady:

IM WIĘCEJ NAŚMIECISZ, TYM BARDZIEJ SMAKOWAŁO!
cdn!
Komentuj (9)
17.01.2008 :: 01:52 Link
zmęczeni jesteśmy, bo dużo robimy :-) pojechaliśmy sobie do malagi na lotnisko powitać 3 czarnoskórych testowanych w Legii piłkarzy. wszyscy pochodzą z rpa. jechaliśmy sobie krajową a-siódemką i przez szybę robiłam kolejne fotki. wygląda na to, że tak będzie wyglądała moja espania w tym roku. szyba focusa...










a tu już u celu podróży - w hali przylotów lotniska w maladze. i trzy nabytki z afrika korps ;)
Komentuj (6)
17.01.2008 :: 20:54 Link
zagraliśmy dziś spara z niemieckim trzecioligowcem rot weiss. taki był ciekawy, że ludzie mało nie pozasypiali :) była jednak atrakcyjka. edsonek of korz. pozdrawiamy!


wiało i było zimno w nóżki


i nie dało się z nudów usiedzieć na matce


:-) miny to podstawa


A TO JEST NASZA OCENA MECZU!
Komentuj (17)
19.01.2008 :: 08:42 Link
wyszliśmy z filem i koniem na wytworną kolację ;) najpierw jednak, na prośbę trenera szula, wyszliśmy do kare4 po niemieckie (nie wiem czemu?) piwo.


a w carrefourku ryb dostatek - stwór morski no. 1


langusty


i inne robale


ślimaki


stwór morski no. 2


wieczerza


takie małe piwka chcę! - pokazuje "trener zegarek" wg. rogeiro :)
Komentuj (17)

Archiwum

2018
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

O mnie:

turi@legialive.pl

Legia:

LegiaLive
wfs

Warszawa:

MURY TURI
warszawa
warszawiarnia
stolica
syreni gród
kazu78
janexwwa
trzaskprask
panoramy
warszawsky
warszawski
warszawa-świat
zły Tyrmanda
xiąże
mpw1944

Znajomi:

adiq
alaska
aluh
geos
gosiek
kozer
pjus
qsza
szczepan
wiktor
żyleta
żmijka

Zaglądam:

cyberkot
fotohci
galapagos
hagi77
kheri
pancygaro
precel
vesna

Księga gości:

[Księga gości]

statystyki www stat24
powered by Ownlog.com& Fotolog.pl